GABI + PAWEŁ // Villa Love

VILLA LOVE

//

GABI+PAWEŁ

Villa Love jest wymarzonym miejscem na ślub i wesele dla wielu par młodych. Swoją popularność zdobyła jeszcze zanim rozpoczęła się jej budowa, a spora część par, która miała już tam swój ślub podpisywała umowę na podstawie samej wizualizacji. Każdy fotograf ślubny na swojej liście must have ma zapisany reportaż z tego miejsca – trochę mi się poszczęściło, że fotografowałem wesele w tym miejscu już kolejny raz.

Przez dwa lata swojej działalności Villa Love zdobyła nie tylko ogromną popularność, ale i renomę w branży ślubnej, co raczej nikogo nie powinno dziwić. Miejsce to jest dopracowane w każdym szczególe, przy jednoczesnym zachowaniu bardzo spójnej stylistyki: klasyczna zastawa, drewniane krzesła, błękitne dodatki, a na zewnątrz drzewka oliwne i winorośl. Miejsce przypomina małą Toskanię, która w rzeczywistości oddalona jest tylko 30 km od Krakowa. Wloski klimat tego miejsca można poczuć nie tylko na zewnątrz – skąd rozpościera się widok na urokliwe, okoliczne wzgórza – ale także w środku, gdzie dzięki wyjątkowo wysokim oknom można podziwiać piękny zachód słońca. 

Ale tyle o miejscu, bo wpis zaczął wyglądać tak, jakby był tekstem sponsorowanym.

Gabi i Paweł zdecydowali się na ślub w październiku i są naszą (zdjęcia wykonywaliśmy w duecie) kolejną parą, która jest bardzo zadowolona z wyboru takiego terminu. Poprzedni rok 2019 znowu udowodnił, że polska jesień potrafi być kolorowa, ciepła i słoneczna. O dekoracje stołów oraz bukiet zadbało Bello Matrimonio (stacjonujące w piwnicach willi) – były one w klimacie glamour z jesiennym akcentem suszonej trawy. Kompozycje świetnie współgrały z kolorystyką sali, a jednocześnie były bardzo trwałe. Dzięki użyciu suszu bukiet zachował się do sesji w idealnym stanie.

Przygotowania odbyły się na miejscu, co bardzo ułatwiło nam pracę, ponieważ jednocześnie mogliśmy sfotografować przygotowania panny młodej i pana młodego, zrobić zdjęcia sali oraz szybkiego first look’a. Dlatego jeśli to możliwe, zawsze polecamy przygotowywać się w miejscu ceremonii lub przyjęcia weselnego. Pracę uprościło nam także piękne, jesienne słońce, które wpadało do środka rozświetlając stoły oraz parkiet. Nieskromnie przyznam, że patrząc na zdjęcia z tego reportażu ślubnego można naprawdę poczuć się jak w słonecznej Toskanii. 

Gabi i Paweł zdecydowali się na tradycyjny ślub kościelny, w malutkim, klimatycznym kościółku w Myślenicach. Podczas ślubu nie brakowało wymiany uśmiechów i wzruszeń, było bardzo kameralnie. Życzenia natomiast odbyły się już na sali weselnej, a dokładnie na jej magicznym tarasie, o zachodzie słońca. Lampka włoskiego prosecco na przywitanie najlepiej uzupełniła panujący na weselu klimat.

Później było już w miarę standardowo, jak to na polskich weselach: pyszna kolacja, czadowy pierwszy taniec i zabawa do białego rana (a przygrywał DJ Mess razem z saksofonistą). Nie zabrakło też zimnych ogni, które kolejny sezon nie wychodzą z mody – każdy fotograf ślubny zna je doskonale. Nam podczas zdjęć przyświecał jeszcze księżyc w pełni, dzięki czemu powstał całkiem ciekawy klimat z oświetlonym budynkiem w tle.

Villa Love Villa LoveVilla Love Villa Love

Z wesela to by było na tyle. Po pierwszej w nocy nie pozostało nam nic innego jak tylko dyskretnie pożegnać się z parą młodą i wrócić do domu. Musieliśmy szybko naładować nasze baterie (i baterie w aparatach również), ponieważ już dwa dni po ślubie wróciliśmy do Villa Love, aby wykonać z Gabi i Pawłem ich sesję ślubną.

Na początek dostaliśmy klucze do środka i trochę poprzestawialiśmy meble, a później wyszliśmy na taras i pod pergolę, gdzie chwilę potańczyliśmy i pobawiliśmy się słońcem. A takie zdjęcia lubimy najbardziej – naturalne i w ruchu. Do tego pięknie zachodzące słońce i przepis na idealne zdjęcie gotowy! Muszę przyznać, że mieliśmy dużo szczęścia jeśli chodzi o pogodę, bo choć kolejny rok z rzędu październik jest bardzo ciepły i słoneczny, to nam słońce świeciło zarówno na ślubie jak i później, podczas sesji. 

Villa Love

Mam nadzieję, że po obejrzeniu tej galerii jesteście tak samo zakochani w małej Toskanii pod Krakowem jak ja! Jeśli macie jakieś pytania o wesele w Villa Love, możecie napisać do mnie wiadomość, chętnie na nie odpowiem. Mój drugi reportaż z tego miejsca, z lipcowego ślubu Ewy i Tomka znajdziecie tutaj.

Miejsce: Villa Love
Kwiaty: Bello Matrimonio
Suknia ślubna: Laurelle
Muzyka: DJ Mess